Aktualności

Tegoroczne targi Opolagra w Kamieniu Śląskim były wyjątkowe

Tegoroczne targi Opolagra w Kamieniu Śląskim były wyjątkowe. Firma Kubota nie tylko po raz pierwszy wzięła w nich udział jako importer z pełną gamą modelową. Japoński producent był również sponsorem nagrody głównej konkursu targowego – pojazdu użytkowego RTV500.

Niektórzy goście imprezy byli nieco zaskoczeni. Przyzwyczaili się do obecności japońskich ciągników na targach Opolagra, ale nie na taką skalę. W tym roku Kubota postanowiła zorganizować swoje stoisko z dużo większym rozmachem. Na tysiącu metrów kwadratowych postawiła aż 20 maszyn. Był to cały przekrój oferty, od maszyn komunalnych po ciągniki dużej mocy.

– Goście naszego stoiska to bardzo świadomi klienci. Przychodzą z wiedzą na temat marki i z konkretnymi pytaniami dotyczącymi maszyn. Chcą sprawdzić, czy ciągniki pod szyldem Kubota faktycznie są japońskie – opisuje Maciej Podgórski, Regionalny Kierownik Sprzedaży w firmie Kubota. Na to pytanie odpowiedź jest niezwykle prosta. Ciągniki Kubota w całości produkowane są w Japonii. To argument, który przekonuje niezdecydowane osoby. – Pokazujemy wszystkie zalety naszych maszyn. Gdy rozmówca poznaje wyposażenie standardowe, najczęściej chwali bardzo dobry stosunek jakości do ceny – dodaje Maciej Podgórski.

Japońskie ciągniki Kubota mogą poszczycić się wieloma prostymi, a przy tym skutecznymi rozwiązaniami, na przykład nie ma krzyżaków, zastąpiła je przekładnia kątowa w kąpieli olejowej. Dowodów na niezawodność ciągników Kubota jest więcej, a targi są dobrym sposobem na ich weryfikację. Oprócz maszyn na stoisku, na poletku pokazowym jeździły dwa ciągniki, modele M9960 oraz 135GX. Pozwoliło to gościom samodzielnie zweryfikować precyzję i skuteczność, o której tak dużo się mówi.

Jedna osoba wyjechała z targów wyjątkowo szczęśliwa. To zdobywca RTV500 – nagrody, którą zasponsorowała marka Kubota. To bezpieczna i wytrzymała maszyna, która ma funkcje maszyny pomocniczej w każdego rodzaju gospodarstwie, przewożąc do 200 kg ładunku na platformie. Jak można przypuszczać, zadowolonych użytkowników pomarańczowych maszyn po targach Opolagra będzie wciąż przybywać.

Tekst archiwalny. Pochodzi z nr 2 (2) 2014 magazynu “Made in Kubota”.