Aktualności

Przydomowa elektrownia wiatrowa. Czy opłaca się w 2023 roku?

5
(2)

Pojawiły się nowe przepisy, które umożliwiają stawianie przy domach małych wiatraków i czerpanie z nich energii. Może to być alternatywa dla coraz droższych innych źródeł energii, które mamy w Polsce. Czy po zmianach w prawie przydomowa elektrownia wiatrowa zaczęła się opłacać?

Analizę takiego przedsięwzięcia opracował portal wyborcza.biz. Jak czytamy w artykule, od stycznia 2023 roku mamy nowe przepisy budowlane. Mówią one, iż wiatraki do 3 m wysokości nie wymagają żadnego zgłoszenia. Wysokość wiatraka mierzymy w tym przypadku do końca wirnika. Zaś większe wiatraki do 12 m wysokości trzeba zgłosić w gminie. Należy też pamiętać, iż umiejscowienie wiatraka na działce musi być takie, by w razie upadku, nie wylądował na działce sąsiada. Czy więc przydomowa elektrownia wiatrowa się opłaca?

Rusza „Energia dla wsi”

Warto na początek dodać, iż Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska ogłosiło właśnie uruchomienie program „Energia dla wsi”. Rozpocznie się on już 25 stycznia 2023 roku. Celem programu jest dofinansowanie instalacji OZE, czyli odnawialnych źródeł energii. W ramach dofinansowania instalacji fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych można będzie uzyskać pożyczkę do 100% kosztów kwalifikowanych. Jest to więc okazja, by pomyśleć o przydomowej elektrowni wiatrowej.

Program przygotowano w celu zwiększenia dostępności inwestycji OZE dla rolników oraz wszystkich zainteresowanych współpracą w ramach spółdzielni energetycznych.

Czytaj więcej: Energia dla wsi. Rusza nowy program dla rolników

Przydomowa elektrownia wiatrowa

Jak pisze portal wyborcza.biz, zazwyczaj przy domach jednorodzinnych montowane są wiatraki o mocy 3-5 kW. To wydajność, którą osiągają wiatraki z wirnikiem około 3-4 m średnicy. Do takiego sprzętu potrzebny jest kilkumetrowy maszt. Jak czytamy, w internecie, na Amazonie czy Allegro,  za kilka tysięcy złotych można kupić modele o mocy 1 kW. Zaś mocniejsze kosztują już kilkunastu tysięcy złotych.

„To, co jest dostępne od ręki na Allegro czy Amazonie i kosztuje po kilka tysięcy złotych, ma moc 500-1000 W. Jak dobrze zawieje wiatr, to może uda się rozgrzać żarówkę w garażu albo bramę wjazdową” – czytamy w artykule.

To jednak nie koniec wydatków. Nawet jeśli wieje silny wiatr i mamy dzięki temu możliwość wygenerowania energii, musimy zrobić jeszcze inne zakupy do naszej przydomowej elektrowni wiatrowej. Falownik, sterownik, maszt oraz musimy zapłacić za montaż.

„Jeśli ktoś chce wydać 10 tys. zł na przydomowy wiatrak i postawić go, choćby bez pozwolenia, na dachu czy w ogrodzie, to będzie po prostu rozczarowany. Dziś cena elektrowni wiatrowej pod klucz o mocy 3 kW to 50-60 tys. zł” – czytamy w artykule.

Czy to się opłaca?

– Stan na dziś jest taki, że małe wiatraki dalej kosztują dużo, a produkują mało energii. O ile te lądowe pracują średnio 3,5 tys. godzin w roku, to małe, przydomowe ok. 500-600 godzin. Od strony ekonomicznej to nie ma uzasadnienia – powiedział Grzegorz Wiśniewski z Instytutu Energetyki Odnawialnej, którego wypowiedź czytuje wyborcza.biz.

Źródło: wyborcza.biz

Czy artykuł był przydatny?

Kliknij na gwiazdkę, by zagłosować

Ocena 5 / 5. Liczba głosów 2

Na razie brak głosów. Możesz być pierwszy!

Zobacz podobne