Aktualności

Pierwsza Kubota M7171 w polskim gospodarstwie

Japońska myśl technologiczna oraz wysoka jakość przekładają się na trwałość, co z kolei stanowi główny atut marki Kubota na rynku sprzedaży ciągników rolniczych w Polsce. Pomarańczowe traktory są coraz częściej doceniane przez polskich użytkowników jako bardzo oszczędne w zużyciu paliwa, a także odznaczające się niskimi kosztami eksploatacji.

Atrakcyjność oferty podnoszą bogate wyposażenie standardowe oraz unikalne i elastyczne finansowanie fabryczne. Inżynierowie i konstruktorzy z Osaki tworząc nową serię ciągników Kubota – M7001, wzięli pod uwagę przede wszystkim ciągle rosnące potrzeby rolników. Sztandarowym przykładem jest model M7171, który od 3 miesięcy pracuje w gospodarstwie w Białej Nyskiej. Edward i Krzysztof Smykowie są dumni z nowego nabytku, tym bardziej, że to numer jeden w Polsce.

Doświadczyć postępu

Edward Smyk wraz z synem prowadzą gospodarstwo rolne nastawione głównie na produkcję roślinną: podstawowe zboża, rzepak, kukurydza oraz buraki cukrowe. Dodatkowo zajmują się hodowlą trzody chlewnej. Obecnie w użytkowaniu posiadają 81 ha gruntów o klasie bonitacji IIIA i IIIB. W gospodarstwie znajduje się sprzęt wielu marek, z ciągnikiem Kubota M7171 na czele. To pierwsza pomarańczowa maszyna w Polsce z oznaczeniem M7171, która trafiła do rolnika. – Szukaliśmy ciągnika, który przy niskim spalaniu jednocześnie będzie posiadał wysoką moc oraz będzie niezastąpiony w czasie wzmożonych prac polowych. To były podstawowe kryteria, którymi kierowali się Państwo Smykowie.

O wyborze marki Kubota zdecydował w zasadzie przypadek, ale nie żałuję. Pierwszy raz Kubotę z serii M7001 zobaczyliśmy w programie telewizyjnym, spodobał się nam i zainteresowaliśmy się japońską marką. Pierwsze wrażenie, jak usiadłem za sterami M7171, bardzo dobre, czułem się jak w Mercedesie.

Uważam, że warto inwestować w markę Kubota. Czy obniża koszty w gospodarstwie? To okaże się za jakiś czas, mamy tą maszynę zbyt krótko, ale już teraz mogę stwierdzić, że widoczne jest niższe spalanie w porównaniu z modelami o podobnej mocy innych firm. Japoński sprzęt ma napisane w paszporcie „jakość”. Patrząc choćby na japońskie samochody i ich niezawodność, wybór traktora M7171 nie był trudny. Sprzedała go nam firma Agromat z Braszowic.

Rozmowy i negocjacje trwały kilka miesięcy. Ostatecznie skorzystaliśmy z oferty finansowania fabrycznego Kubota Finance. Wzięliśmy najmocniejszy model serii M7001, który będzie obsługiwał całą naszą uprawę roślinną – podkreśla Krzysztof Smyk.

Technologia przyszłości

By osiągnąć sukces ważne jest zdrowie, praca, jakość i wydajność. Tej maksymy trzymają się gospodarze z Białej Nyskiej. Obaj twierdzą, że ciągnik o takiej mocy i właściwościach robi wrażenie na każdym, kto go zobaczy. Wysoki komfort, wszechstronność, zaawansowana technologia i wzrost opłacalności, to główne założenia, które zostały spełnione przez japońskiego producenta. Ciągnik M7171 jest wyposażony w czterocylindrowy, turbodoładowany silnik Kubota V6108 o mocy 170 KM z intercoolerem o pojemności 6,1 litra.

Dzięki połączeniu systemów SCR i Common Rail z filtrem cząsteczek stałych (DPF) w tłumiku oraz z układem recyrkulacji spalin (EGR), model M7171 nie tylko spełnia ostateczną normę emisji spalin Tier 4, ale radykalnie ją przekracza. Kolejnym atutem tej maszyny jest system Power Boost, który pozwala na chwilowy wzrost osiągów silnika. W tandemie z dużą mocą współgra także imponująca masa ciagnika – 6,3 tony, przy rozstawie osi na poziomie 2,72 m – By osiągnąć taką moc potrzebne są zazwyczaj silniki sześciocylindrowe. Tutaj mam czterocylindrowy i takie osiągi, to wręcz niesamowite!

Podobnie jest w przypadku zbiornika Ad Blue, gdzie również panuje zasada, że na dwa tankowania powinno się uzupełnić zbiornik Ad Blue. U mnie cztery zbiorniki paliwa zostały opróżnione i dopiero wtedy czujnik pokazał zapotrzebowanie na Ad Blue. Muszę podkreślić że japońscy konstruktorzy zadbali dodatkowo o naszą oszczędność czasu. Już nie musimy zjeżdżać z pola w trakcie pracy, by zatankować, M7171 jest wyposażony w duży zbiornik paliwa o pojemności 330 litrów – stwierdza zadowolony Krzysztof Smyk.

Wygoda użytkowania

Gospodarze otrzymali gwarancję producenta na nowy sprzęt, która obejmuje 3 lata użytkowania maszyny. Na chwilę obecną „M-ka” w Białej Nyskiej ma przejechanych 127 motogodzin. Konstruktorzy maszyn marki Kubota w ciągnikach serii M 7001 zadbali o komfort pracy operatora. W luksusowo wyposażonej, przestrzennej kabinie odznaczającej się doskonałą widocznością znajdują się centralny układ klimatyzacji, nowoczesna tablica wskaźników z monitorem osiągów oraz ergonomicznie rozmieszczone przyrządy sterujące.

Warto jeszcze wspomnieć o trybie ECO umożliwiającym osiągnięcie maksymalnej prędkości jazdy przy obniżonych obrotach silnika. Dzięki temu osiąga się znaczną oszczędność paliwa podczas prac transportowych – Uważam, że warto zapłacić za sprzęt dobrej marki, by później nie mieć żadnych problemów. Obsługa tego ciągnika na początku wydawała mi się nieco skomplikowana dopóki nie zaznajomiłem się z układem sterowniczym, ustawiłem wszystkie parametry według „elementarza”, który otrzymałem od dealera – wtedy wszystko stało się proste. Praca jest szybsza i wygodniejsza. W kabinie na upartego mógłbym pojechać w garniturze, wszystko jest szczelne, nie grozi mi kurz w środku. Ja tylko siedzę, a traktor robi wszystko sam. W nocy mogę jeździć jak w dzień, oświetlenie jest niesamowite, mam do dyspozycji 14 świateł roboczych.

Sąsiedzi żartują, że mogę otworzyć dyskotekę. W kabinie jest bardzo cicho, praktycznie nie słyszę silnika. Po kilkunastu godzinach pracy wychodzę z kabiny, nie powiem że wypoczęty, ale również nie zmęczony – mówi Krzysztof Smyk. Opadająca pokrywa silnika, opływowe kształty i kompaktowa konsola wskaźników zapewniają doskonałą widoczność obszaru z przodu ciągnika.

Tylne okno kontrolne pozwala na podgląd dolnego cięgła, zaczepu i haka. Wydajność pompy hydraulicznej to 110 l/min. Kubota M7171 jest wyposażona w 5 par tylnych wyjść hydraulicznych, jak również w hydro-pneumatyczną amortyzację przedniej osi, która dopełnia wachlarz atrakcji tej bogatej wersji „M-ki”. Maszyna marki Kubota w gospodarstwie państwa Smyków posiada niezależny WOM o czterech prędkościach (540/540E/1000/1000E), który zapewnia optymalną prędkość wałka dla każdego montowanego z tyłu narzędzia. Zaś pneumatyczny system amortyzacji przedniej osi pozwala zniwelować nierówności podłoża podczas jazdy, gwarantując komfort jazdy oraz stabilną i precyzyjną obsługę.

Siedmiocalowy wyświetlacz został wzbogacony o uniwersalne złącze ISO-BUS współpracujące z maszynami towarzyszącymi wszystkich producentów, dzięki czemu gospodarze mogą sterować nie tylko funkcjami ciągnika, ale również zaawansowanymi urządzeniami towarzyszącymi, bez potrzeby instalowania dodatkowych terminali. M7171 pozwala w pełni korzystać z dobrodziejstw rolnictwa precyzyjnego i możliwości systemu GPS. Dzięki automatycznemu układowi kierowniczemu oraz konfigurowalnemu systemowi zarządzania pracą ten ciągnik precyzyjnie utrzymuje zadany tor jazdy.

Wszystko pod kontrolą

Gospodarze mówią jednym głosem, że warto inwestować w nowe technologie – To nasza przyszłość, maszyny obniżają koszty i przede wszystkim pozwalają zaoszczędzić czas, a czas to pieniądz. Do pracy na roli trzeba mieć zamiłowanie oraz dużo samozaparcia, nie żałujemy swojej decyzji. Jesteśmy na swoim, robimy co chcemy, nikt nam nie dyktuje warunków. Jak się spóźnimy do pracy, nie ma z tym większego problemu.

Dzisiaj rolnik musi być nie tylko biznesmenem, musi być przede wszystkim rolnikiem. Jak się rolnik pomyli, to po prostu nie ma i traci – podsumowuje Krzysztof Smyk. Rolnicy nie boją się iść w nowinki. Otwarcie mówią, że choć praca na roli nie należy do łatwych, to daje im dużo satysfakcji. Życzymy, by nowy nabytek w postaci M7171 służył państwu jak najdłużej.

Tekst archiwalny. Pochodzi z nr 3/4 (11,12) 2016 magazynu „Made in Kubota”.