Kubota w akcji

Pierwsza Kubota L1361 sprzedana w Polsce!

Pierwszy w Europie ciągnik L1361 marki Kubota sprzedany! Szczęśliwymi nabywcami zostali Sabina i Przemysław Hryniewieccy z Wambierzyc w woj. dolnośląskim, zajmujący się na co dzień projektowaniem i upiększaniem ogrodów. Ciągnik L1361 dostarczył do obejścia państwa Hryniewieckich autoryzowany dealer marki Kubota od 2008 roku, firma Agrotim z Łagiewnik, której właścicielami są Maja i Tomasz Iwaszkiewiczowie.

Zwrotna maszyna

Ciągnik L1631 jest dedykowany głównie do prac związanych z utrzymaniem i pielęgnacją terenów zielonych, lecz z powodzeniem poradzi sobie z większymi wyzwaniami nawet w połączeniu małym z agregatem uprawowo-siewnym. Niewielkich rozmiarów traktorek jest w pełni produkowany w japońskiej fabryce w Osace.

Serce miniciągnika stanowi trzycylindrowa jednostka napędowa o mocy 36 KM i pojemności 1826 cm3. Ciągnik wyposażono w napęd 4×4 oraz w żywotną przekładnię stożkową, zapewniającą dużą zwrotność maszyny. Model wybrany przez państwa Hryniewieckich posiada mechaniczną przekładnię czterostopniową z ośmioma biegami do przodu i dwoma do tyłu. Prędkość maksymalna tej wersji Kuboty L1361 wynosi 25 km/h.

Prostota wykonania

Kubota L1361 to zwrotna i wydajna maszyna o prostej konstrukcji. Udogodnieniem w eksploatacji maszyny jest jest łatwy dostęp do filtra powietrza, który w równie prosty sposób można wyczyścić. Kolejną zaletą ciągnika jest niewielki promień skrętu, który wynosi 2,5 metra.

–To będzie hit sprzedaży. Prosta maszyna, prostota obsługi, brak zbędnej elektroniki czynią z tej Kuboty marzenie każdego użytkownika. Produkowanie ciągnika dla Japończyków to nie lada wyzwanie, bardzo poważnie podchodzą do tego zadania i chętnie słuchają klientów. Jestem dumny, że pierwszy ciągnik L1361 został sprzedany w Polsce – podkreśla Waldemar Zaremba, szef działu sprzedaży maszyn komunalnych marki Kubota.

Ważne jest dopasowanie sprzętu do zapotrzebowania użytkownika – Przed sprzedażą jakiegokolwiek ciągnika zawsze rozmawiamy z klientem odnośnie jego potrzeb, jakie będzie przeznaczenie sprzętu. Przeprowadzamy wiele pokazów, często przyjeżdżamy bezpośrednio do klienta na jego posesję, by sprawdzić i przetestować maszynę na miejscu. Kwestia doboru odpowiedniego ciągnika to jest podstawa – mówi Tomasz Iwaszkiewicz.

Polacy nie boją się innowacji

Na podwórku państwa Hryniewieckich króluje sprzęt japońskiej produkcji. Zgodnie twierdzą, że japończycy tworzą niezawodne maszyny. Dlatego nie zawahali się przed kupnem miniciągnika z logo K na masce. Firma Ogrody Hryniewieckich tworzy ogrody z pasji. Wszystkie projekty realizują z dbałością o każdy szczegół. Pani Sabina Hryniewiecka jest architektem krajobrazu, wspólnie z mężem realizuje swój pomysł na życie.

– Czasem trzeba zacząć wszystko od nowa, od bezkształtnej plazmy, z której trzeba coś ulepić. Architektura krajobrazu, jak sama nazwa wskazuje, powinna się wpisywać w krajobraz. Dbamy o to, by nasze ogrody nie odcinały się od otoczenia. Zastanawialiśmy się od dłuższego czasu nad zakupem maszyny, która byłaby pomocna podczas naszej pracy. O marce słyszeliśmy już wcześniej, jednakże Kubotę zobaczyliśmy dopiero na targach Gardenia w Poznaniu. Traktorek spodobał nam się od razu. Do kupienia tego modelu skłoniła nas jakość. Stosunek gabarytów do mocy również jest atutem. Ten model jest ponadto bardzo atrakcyjny cenowo. Otrzymaliśmy bardzo dogodne finansowanie fabryczne 5x 20%, z płatnością co pół roku. To zarazem spore ułatwienie dla nas – mówi pani Sabina Hryniewiecka.

– L1361 marki Kubota ma bardzo ciekawe rozwiązania. Pan Iwaszkiewicz doradził nam, by wybrać dodatkową sekcję hydrauliki. W niedalekiej przyszłości zainstalujemy przedni ładowacz. Przydatny z pewnością będzie również walec. Pomyślimy też o kabinie, pracujemy przecież pod gołym niebem, a warunki atmosferyczne bywają różne – mówi pan Przemysław Hryniewiecki.

Ciężka praca? Żadem problem!

Kubota L1361 pracuje na rzecz państwa Hryniewieckich od kwietnia. Właściciele są bardzo zadowoleni, maszyna robi wrażenie na klientach. Przygotowanie terenu pod budowę ogrodu nie stanowi teraz żadnego problemu. Transportowanie ciężkich rolek z trawą stało się teraz czystą przyjemnością. Sprzęt okazał się pożyteczny nie tylko podczas pracy przy tworzeniu ogrodów.

– Nasza Kubota z powodzeniem pracuje również w obejściu. Świetnie sprawdza się jako maszyna do zadań gospodarczych, np. przewozu drewna czy kompostu. Pojazd na niewielkich powierzchniach może prawie obracać się wokół własnej osi – mówi Przemysław Hryniewiecki.

– Praca stała się dużo łatwiejsza. Kubota robi dobrą i solidną robotę. To, co do tej pory musiało wykonać pięcioro ludzi teraz wykonuje jedna maszyna. Dla nas było ważne, by ten ciągnik poradził sobie w ogrodzie o powierzchni 1. hektara, ale i 10. arów, gdzie dodatkowo na działce stoi dom. Na naszym terenie nikt nie ma tak funkcjonalnej maszyny, dlatego wzbudza sensację. Kubota L1361 pozwoli zwiększyć nasz potencjał firmowy – z dumą mówi pani Sabina.

Tekst archiwalny. Pochodzi z nr 2 (14) 2017 magazynu “Made in Kubota”.