Aktualności

Kubota z zadowoleniem podsumowuje XXI Targi Agrotech

Zwiększona powierzchnia stoiska, więcej maszyn, w tym dwie nowości, szereg atrakcji dla zwiedzających oraz pełne doradztwo merytoryczne. To wszystko spowodowało, że zainteresowanie pomarańczowymi maszynami w Kielcach było ogromne przez wszystkie trzy dni wystawy.

Firma Kubota na targach Agrotech pokazała się już po raz dziesiąty. To jednak pierwszy raz, kiedy oglądaliśmy tak duże stoisko. Na ponad czterystu metrach kwadratowych stanęło trzynaście maszyn japońskiego koncernu. Zwiedzający mogli przyjrzeć się temu co znajduje się w ofercie firmy, od kosiarek profesjonalnych, przez maszyny komunalne, po ciągniki średniej i dużej mocy. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z gości, którzy odwiedzali nasze stoisko. Zadawali oni bardzo konkretne pytania. Zależało im na specjalistycznej wiedzy, aby móc szybko wybrać najlepszy traktor do ich gospodarstwa. Co cieszy, marka Kubota była im dobrze znana, a odwiedzili nas bo „sąsiad ma taki ciągnik, teraz ja też taki chcę” – mówi z zadowoleniem Maciej Podgórski, Manager Sprzedaży w firmie Kubota. Gwiazdy wśród ciągników Największym zainteresowaniem zwiedzających cieszyły się nowości – ciągniki M6060 oraz M7060. Poza tym stale oblegane były także M8560 oraz 9960.

Po pierwsze dlatego, że do końca marca trwa promocja na portalu AgroFoto.pl, dzięki której maszyny te można kupić nawet do kilku tysięcy taniej. Po drugie, oba ciągniki znajdują się w bardzo popularnym obecnie przedziale mocy od 90 do 110 KM. Oprócz tego zwiedzający często pytali o niezwykle popularną maszynę w 2013 – ciągnik sadowniczy L5040.

– Ten traktor cieszy się stałym zainteresowaniem. Trudno się dziwić, nasz flagowy sadownik łączy w sobie prostotę i niezawodność wraz z niską ceną i ekonomicznym spalaniem – zauważa Maciej Podgórski. – Rolnicy bardzo cenią sobie proste i sprawdzone rozwiązania. Oprócz tego zwrotność tej maszyny sprawia, że znakomicie sprawdza się w gospodarstwach sadowniczych, ale też jako maszyna pomocnicza na polu – podkreśla.

Nowe modele oficjalnie w ofercie W sobotę, drugiego dnia targów, Maciej Rujner, Dyrektor Zarządzający Kubota Polska, w trakcie konferencji prasowej oficjalnie zaprezentował nowe modele ciągników rolniczych – M6060 oraz M7060. To następcy M6040 oraz M7040. Jak podkreślał obecny na konferencji Jakub Czerwiak, Specjalista ds. Produktu w firmie Kubota,w trakcie ulepszania nowych modeli wzięte zostały pod uwagę również opinie użytkowników, w tym także polskich rolników, których japońscy specjaliści odwiedzali w ciągu ostatnich dwóch lat. Posiadają wiele ulepszeń, jak choćby 18 biegów (zamiast dotychczasowych 15), a dzięki zastosowaniu nadbiegu maksymalną prędkość jazdy można osiągnąć już przy około 2000 obrotów na minutę. Skąd takie osiągi, jak pracują maszyny oraz skąd ich niezawodność, goście stoiska mogli sprawdzić, przyglądając się oryginalnemu silnikowi, który udostępniła firma Kubota. Dzięki temu wielu rolników dowiedziało się, nie tylko teoretycznie, co wpływa na tak skuteczną pracę pomarańczowych maszyn.

Kubota „napędzana przez wiedzę”

Na stoisku Kuboty czuło się powiew nowoczesności i profesjonalizmu – nie tylko dzięki znakomicie przygotowanym przedstawicielom firmy, ale i atrakcjom, które zostały przygotowane dla gości stoiska. W trakcie trwania wszystkich dni targów prowadzony był konkurs „Napędzani przez wiedzę”. Zawodnicy odpowiadali na pytania, siedząc na oryginalnych stanowiskach – kosiarkach profesjonalnych G26 oraz G2120. Każdy z nich, odpowiadając na pięć pytań, mógł wykazać się wiedzą i zdobyć imponującą nagrodę – model ciągnika M135GX. Walka była zacięta, a sam prowadzący podsycał pełną napięcia atmosferę. Ci, którzy nie otrzymali metalowej miniatury maszyny, mogli wyjść ze stoiska z ciągnikiem… namalowanym. Profesjonalna obsługa artystyczna przygotowała różnorodne wzory, które można było „wytatuować” niemal wszędzie. Najodważniejsi decydowali się na ciągnik lub logo Kubota umieszczone na plecach, twarzy lub… klatce piersiowej. Całość robiła ogromne wrażenie, dzięki czemu każdy, bez względu na wiek i płeć, znalazł coś, co przekonało go do marki Kubota.

Tekst archiwalny. Pochodzi z nr 1 (1) 2014 magazynu “Made in Kubota”.